![]() |
Czy tak mogłaby wyglądać Klara? zdjęcie z: www.flickriver.com |
Klara
Stojnowska, główna bohaterka drugiego tomu serii „Niepokorne”, jest rodowitą
krakowianką, córką poważanego i w gruncie rzeczy przyzwoitego człowieka, choć o
poglądach typowych dla przełomu XIX i XX wieku.
Warto zaznaczyć, że rodziny
profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego stanowiły wówczas elitę towarzyską i
intelektualną miasta, co potwierdzają wspomnienia Mieczysława Smolarskiego. Twierdzi
on, że krakowska inteligencja przyznawała się wprawdzie do szlacheckich korzeni
(jak w „Weselu” Wyspiańskiego), „ale w życiu codziennym, nawet przy zawieraniu
małżeństw było to już bez znaczenia, więc nie budziło niczyjego krytycyzmu. Majątku
również wtedy nadmiernie w Krakowie nie ceniono (…). Najpoważniejsze znaczenie
w miejskiej hierarchii miały rodziny profesorów uniwersytetu, szczególnie te, w
których syn dziedzicznie obejmował katedrę wykładową po ojcu (…). Tworzyło to
zarazem klikę dosyć zwartą, a więc rozsądni ludzie radzili młodym uczonym, by
żenili się z córkami profesorów uniwersytetu”.
Ale znalazłam też inną opinię.
Odo Bujwid, profesor UJ, bakteriolog, esperantysta, zwolennik równouprawnienia
kobiet przyjechał do Krakowa z Kongresówki. Przyjęto go na uczelni chłodno i z
nieufnością, zwłaszcza wykładowcy wywodzący się z rodzin utytułowanych i właśnie
szlacheckich, bo Bujwid, mimo świetnego wykształcenia i znakomitych
rekomendacji, był zaledwie synem niższego rangą warszawskiego urzędnika. Jak konserwatywne
było to środowisko, opowiada zresztą we wspomnieniach: „…zgrzyty wśród
krakowskich profesorów – pani Bujwidowa za dużo zajmuje się polityką. To szkodzi
opinii jej męża. Nie można go zrobić profesorem zwyczajnym”. Jeśli działalność
Kazimiery Bujwidowej (sufrażystki i ateistki) kładła się cieniem na
uniwersyteckiej karierze jej małżonka, jak na pozycję profesora Henryka Stojnowskiego
mogła wpłynąć postawa jego niepokornej córki?
![]() |
Tricykl - środek lokomocji idealny dla niepokornej sufrażystki; "Die Bombe", 1897 r. |
![]() |
cyklistka; zdjęcie z: www.dsh.waw.pl |
Będzie
więc w drugim tomie „Niepokornych” o trudnych relacjach Klary z ojcem, zwłaszcza
że dziewczyna buntuje się nie tylko
przeciw mieszczańskiej moralności. Ponieważ jednak w Krakowie 1896 roku dzieje
się naprawdę dużo, Klara, dziennikarka i sufrażystka, doświadczy znacznie
więcej, bo właśnie wtedy do galicyjskiego miasta docierają nowinki techniczne,
wynalazki i odkrycia, którymi ekscytuje się cały ówczesny świat. Docierają
również nowe idee, więc Klara, zafascynowana jedną z nich, pozna ludzi, których
wywrotowych poglądów nie zaakceptuje ani profesor Stojnowski, ani bardziej od
niego tolerancyjna matka dziewczyny. Jednak w sprawach zasadniczych radykalne
poglądy Klary równoważy przyzwoitość, panna Stojnowska bowiem bywa zbyt dosadna
i bezpośrednia jak na ówczesne czasy, lecz w ostatecznym rozrachunku nie można
jej odmówić uczciwości oraz wrażliwości. Natomiast czytelniczkom zainteresowanym
wątkami romansowymi
mogę obiecać, że Klarze przytrafią się większe i mniejsze
miłości – nie szczędziłam jej romantycznych uniesień.
![]() |
Scena romantyczna w stylu secesyjnym; grafika z "Die Bombe" 1897 r. |
Dla
niecierpliwych: powieść „Niepokorne. Klara” ukaże się w maju (lub czerwcu)
przyszłego roku. Okładkę już widziałam, cudowną (jak zwykle!), bo jasnowłosą
pannę Stojnowską ukazano na tle ciepłych barw złotej jesieni. Jeszcze więc pół
roku do premiery; akurat tyle, aby powstał tom ostatni serii „Niepokorne” – „Judyta”.
Cytaty z (kolejno):
M.
Smolarski, Miasto starych dzwonów,
Wydawnictwo Literackie, Kraków 1960, s. 161.
O.
Bujwid, Osamotnienie. Pamiętniki z lat
1932-1942, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1990, s. 44.
Pierwsza część cyklu jest świetna. Nie mogę się doczekać następnej.
OdpowiedzUsuńOgromnie mi miło. :-) Mam nadzieję, że drugi tom spodoba się Pani również.
Usuń