![]() |
okładka z: nk.com.pl |
Pamiętacie
batiki Judyty Schraiber, bohaterki „Niepokornych”? Między fikcją literacką a
prawdą istnieje granica, często niedostrzegalna, ale oczywista. Dopiero w
tym roku miałam okazję sprawdzić, na czym polega batikowanie z prawdziwego
zdarzenia. A choć gdy pisałam o batikach Judyty, korzystałam z fachowych
źródeł, teraz – mądrzejsza o wiedzę praktyczną – mogę powiedzieć, że
to fascynująca technika.
Jeśli
chcecie poznać tajniki batikowania, wybierzcie się na kursy Stowarzyszenia „Akademia
Łucznica”. Dowiecie się w tamtejszej pracowni batiku, jak barwić tkaniny, topić
wosk i parafinę, posługiwać się pędzlem, pisakiem do wosku, jak następnie ten
wosk ściągać i jak zadbać, żeby batikowy obraz przetrwał dekady. Moją instruktorką
była pani Helena Szuba, artystka zajmująca się batikiem od lat osiemdziesiątych
XX wieku. Jej batiki są niezrównane: wielobarwne, precyzyjne, energetyczne, po
prostu znakomite. Zresztą obejrzyjcie film.