![]() |
karnawał w Norymberdze, XVI/XVII w.; źródło: TU |
Przypadające
na ostatnie dni karnawału zapusty (mięsopusty, ostatki) obchodzono w dawnej
Polsce hucznie, z rozmachem, nie szczędząc grosza, jedząc ponad miarę i pijąc
do upadłego. „Po dworach, miastach, a niekiedy i w wiejskich karczmach
rozbrzmiewała muzyka, szły tany, słychać było wesołe, specjalnie na mięsopust
przystosowane frantowskie piosenki. Ponadto odbywało się wiele specjalnych
zabaw. Po wsiach zaczynały (…) chodzić turonie, niedźwiedzie i wilki,
mieszczanie i szlachta gustowali natomiast w »maszkarach«, czyli w zakładaniu
masek”[1].
Maski te albo przywożono z Włoch, albo kupowano w warsztatach polskich
maszkarników, którzy specjalizowali się w wyrabianiu masek zapustnych.